Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 09 2017

13:26
Miłości chyba nie da się dostać ot tak, po prostu. Miłość trzeba wytęsknić, wycierpieć, wypłakać.
— (via skinnyyoungassanddrugs)
Reposted fromdancingwithaghost dancingwithaghost
malazadymiara
13:23
Nie czekaj, aż zacznie boleć bardziej.
Boli wystarczająco.

zaopiekuj się sobą. - proszę.

May 26 2017

malazadymiara
11:25
Twoja wartość nie zmniejsza się dlatego, że ktoś nie potrafi jej w Tobie dostrzec.
malazadymiara
11:21
Reposted fromjasminum jasminum viabitemyneck bitemyneck
malazadymiara
11:19
Chcesz mieć racje czy relacje?
Reposted byMerlinkakazdysieliczyamericano

May 23 2017

21:08
2693 931b 500
malazadymiara
08:14
Bliskość tworzy się przez wzmacnianie początkowego przyciągania między partnerami. W skrócie – bliskość oznacza stopień, w jakim pozwalam ci zbliżyć się do mnie. (...)
To przyzwolenie sobie na otwartość i jednocześnie zapewnienie kochanej osobie warunków, by czuła się całkowicie bezpieczna, ukazując swe prawdziwe wnętrze. To jeden z najmilszych aspektów bliskości w związkach: potrafisz skończyć zaczęte przez drugą osobę zdanie, wiesz, co ona myśli, dobrze rozumiesz jej stany emocjonalne, odbierasz na tych samych falach.

- Carter-Scott Cherie – Jeśli miłość jest grą.
https://zenforest.wordpress.com/2008/12/07/pozegnanie-z-chlodem-budowanie-bliskosci/
Reposted bybe-yourself be-yourself

May 19 2017

malazadymiara
09:19
7840 fe5d 500
Reposted fromGIFer GIFer viaaniuszka aniuszka
09:18
9862 ff3a
malazadymiara
08:58
Każdy potrzebuje człowieka, do którego może się odezwać i powiedzieć: "Jest mi dzisiaj źle, nie wiem, co robić
— Elżbieta Penderecka
Reposted fromkarna karna viacatchdimoment catchdimoment
malazadymiara
08:57
Tak, możesz być wszystkim dla mnie. Wierzę w ciebie i wierzyłam od pierwszej chwili naszego poznania. Możesz wszystko zmienić, wszystko ze mnie zrobić, co zechcesz. Tylko chciej tego i kochaj mnie bardzo. Mnie trzeba strasznie, bez pamięci kochać i trzymać z całej siły. Inaczej nie ma mnie. Ginę czasem nawet sama dla siebie. Sama siebie nie znam w takich chwilach.
— Stanisław Ignacy Witkiewicz
Reposted fromlittlefool littlefool viaAndrofobia Androfobia
malazadymiara
08:57

May 18 2017

malazadymiara
22:56
Najgorszy rodzaj złości to ten, kiedy chcę Ci się płakać. 
— true.
malazadymiara
22:54
Boimy się powiedzieć za dużo lub źle. Prawda jest taka, że jedyne, co możesz powiedzieć źle, to nie powiedzieć nic.
— Grey's anatomy
Reposted frompensieve pensieve viaiga-xvl iga-xvl
malazadymiara
22:54

W związkach chodzi o dużo więcej niż tylko o miłość.

— Coollen Hoover
malazadymiara
22:53
Jeśli chcesz, żeby wszystko zaczęło się w końcu układać musisz sama o to zadbać. Wyjaśnij wszystkie niejasne sytuacje, wyciągnij wnioski z błędów. Tylko w ten sposób będziesz mogła ruszyć do przodu. Nie pozwól przykuć się swoim lękom do jednego miejsca w życiu.
Reposted frommadsounds madsounds viaiga-xvl iga-xvl
malazadymiara
22:01
Przychodzi taki moment, nie wiadomo skąd, że chcesz powiedzieć co czujesz, ale wszystkie słowa stają w gardle i pozostaje tylko 'dobranoc'.

- te niewypowiedziane, obawy

May 15 2017

10:03
malazadymiara
08:31
2250 0f54
malazadymiara
08:30
Potrzebny mi ktoś, kto przyjmie mnie razem z tym wszystkim. Kto powie do mnie ‘Mała’ i pozwoli mi taką być. Kto powie ‘puść te wszystkie sznury, którymi się splątałaś’ i one puszczą. Kto powie ‘jestem’ i naprawdę tu będzie. Kto nie złoży reklamacji. Nie odda z powrotem do serwisu, bo uzna, że jednak nie chce się męczyć. Kto będzie chciał mnie rozkręcić. Zajrzeć do środka. Ubrudzić się. Powymieniać zepsute części. Żebym w końcu nie musiała być z kamienia. Żebym mogła się rozpaść. Rozpuścić. Rozlać. Rozkleić. Żeby chciał. Nie zraził się. Strzegł. Zebrał mnie i schował w ramionach. Trzymał. Trzymał tak całą noc. Żebym mogła spokojnie zasnąć. Uspokoić wszystkie rozdygotane części. Rozchwiane fragmenty. Żeby to w końcu ktoś bronił mnie. Żeby to w końcu przy mnie ktoś czuwał. Żebym to w końcu ja mogła zamknąć oczy. Żebym nie musiała nic wiedzieć. Żebym nie musiała stać na baczność. Żebym mogła wyłączyć radar, czujniki i alarmy. Żebym nie musiała się spieszyć. Uciekać. Zrywać się na budzik. Na znak. Na sygnał. Na niepokojący dźwięk. Na wypadek niebezpieczeństwa. Żebym była pewna, że mogę tu być. Że nikt nie liczy mi czasu. Nie daje mi go na kredyt. Nie nalicza sekund płatnych w późniejszym terminie. W ratach. Z odsetkami. Żebym była na stałe. Bez możliwości wypowiedzenia. Zerwania. Odstąpienia. Nie na okres próbny. Nie na trzy miesiące. Nie na rok plus miesiąc gratis. Nie na gorszy dzień. Nie na noc. Nie na dwie. Nie na kolację bez śniadania. Żebym była na co dzień. Nie na telefon. Nie z dostawą do domu. Nie w biegu. Nie na szybko. Bez umów. Bez podpisów. Z chęci. Bo lubi na mnie patrzeć. Bo nikt nie wybucha mu tak w rękach, jak ja. Bo nie chce, żebym bała się życia. Bo nie dopuści do mnie więcej wątpliwości. Nie pozwoli. Obroni.
Żebym mogła obudzić się w tym samym miejscu. Żeby nadal był. Żeby trzymał. Żeby było mi ciepło.
— Marta Kostrzyńska
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl